Tokenomia: władza bez siły, mechanika bez nadzoru

ETHSilesia 2026 · 16 Apr 2026 · 28:50

Benedykt Kozicki presents “Tokenomia: władza bez siły, mechanika bez nadzoru” at ETHSilesia 2026. The workshop explains how token-economic design shapes incentives, network effects, and the success or failure of crypto projects.

Speakers

Topics

From ETHSilesia 2026, hosted by ETH Warsaw.

Transcript

Dobra. No więc tak. Frekwencję mamy jaką mamy, ale zaczynamy tu. Jak stoję, to wam nie będę zasłaniać, nie? Chyba, chyba nie. To będę sobie stał tutaj. Czy ktoś z was kiedykolwiek przed kupnem jakiegoś tokenu, kryptowaluty, inwestycji zerka w white paper? No zakładam, że tak fajnie przeczytać, co się kupuje. A kto z was zerka w sekcję o tokenomi? No też stawiam, jakby nas było trochę więcej, że byłyby takie osoby. Natomiast czy jest ktoś kto po zerknięciu w sekcję Tokenomi uznał, że jednak ten projekt jest średni, nie kupuję go?

Myślę, że rzadko, bo my z reguły robimy to samo, czyli otwieramy jakiś white paper swojego wymarzonego projektu, gdzie zaraz włożymy kupę kasy, scrollujemy do sekcji jakiegoś supply schedule czy innego westingu, patrzymy, że cyferki się zgadzają i mówimy: "Super, na pewno znam już tą tokenomię projektu", a potem ten projekt upada. 70% z tych projektów upada i to i tak się wydaje całkiem nie najgorszą liczbą jak na kryptowaluty. Natomiast ta statystyka pochodzi z Coingeko i to jest tak naprawdę procent delistowanych kryptowalut z Coingeko. Czyli już można założyć, że kryptowaluty, które tam

trafiają są większe, przeszły jakiś chociaż minimalny audyt albo wyłożyły trochę kasy na ten listing i aż 70% z nich jest delistowanych. I kiedy nam się coś takiego przydarza, kiedy kupimy jakiś token, przeczytamy white paper, a on jednak padnie, no to my z reguły obwiniamy, że team był niepoważny, że nie taki moment na rynku, że była bessa, że była hossa, że ktoś zrobił rakpol, że zhakowali. A nigdy nie słyszałem, żeby ktoś mówił, ktoś źle zaprojektował zasady zachęcające do uczestnictwa w tym projekcie. I dzisiaj właśnie postaram się wam nieco te zasady przybliżyć. Ja nazywam się Benedykt Kozicki, ale raczej

wszyscy mówią do mnie Ben. Natomiast w środowisku kryptowalutowym ukrywam się za pseudonimem Nebok oraz takim takim NFTiem. W kryptowalutach jestem od lekko ponad 6 lat. Zaczynałem jak każdy kupując rzeczy, których nie rozumiałem jako indywidualny inwestor też można by tutaj się pokusić o takie stwierdzenie, że mam może ciut wykształcenie w tym kierunku, bo skończyłem informatykę i ekonometrię. Teraz jestem na magistrze. Studiuję na studiach podyplomowych na SGH odnośnie blockchain, biznes, prawo, technologia, ale dzisiaj występuję jako przedstawiciel i założyciel koła naukowego działającego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, więc gdyby ktoś chciał dołączyć, to możecie mnie

gdzieś po prezentacji m złapać. No i dzisiejszy temat tokenomia, władza bez siły, mechanika bez nadzoru, ale z tego powodu, że jest tutaj dzisiaj na tym wydarzeniu całkiem sporo przedstawicieli różnych instytucji państwowych, to żeby się nie okazało, że mnie zamkną do więzienia, to wiadomo, że treści zawarte w prezentacji mają charakter edukacyjny i informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej i tak dalej, i tak dalej. Jest to tylko prezentacja. Proszę mnie nie słuchać. Więc pierwszy problem pojawia się, kiedy już mamy same słowo tokenomia, bo stety niestety jest to na tyle nowe i niecodzienne słowo jeszcze kojarzące się z ekonomią. Tak

>> właśnie chciał zapć, bo sam też mi nazwa do tego przyszedłem, bo jest firma we Wrocławiu, więc to jest >> jest to firma wiem, że ona istnieje, natomiast powiązania nie ma. >> Nie ma, nie ma. To jest wiesz jakby zjawisko, nie? Trochę tak jak bym nazwał warsztat samochodowy, samochody pro. Rozumiem. >> No to to tak wygląda. Więc jak już mówiłem, jest pierwszy problem właśnie z tym słowem. Ono też jednak mocne ma takie konotacje i się łączy z ekonomia. I w literaturze, na YouTubie, na XIE czy w innych social mediach słowo tokenomia występuje pod kilkoma różnymi zastępnikami, jak na przykład tokenologia albo ekonomia tokenów albo inżynieria tokenów albo kryptonomia jako

taka niby szersza dziedzina ekonomii w kryptowalutach i różne takie inne słowa się pojawiają. Wszystko to jest jedno i to samo. Tokenomia. No ale czym ta tokenomia tak w zasadzie w ogóle jest? No jak wy sobie myślicie tokenomia to pewnie myślicie o tym co wszyscy, czyli spalanie, bo jak jest spalanie to jest deflacja, a jak jest deflacja to jest pionowa pionowy wykres. I tu bym mógł tak naprawdę skończyć tą prezentację gdybym się zawężał do takiego ogólnego postrzegania tego zjawiska. No bo jest spalanie, jest deflacja, jest super. No tylko czasami jest też tak i dobrym przykładem jest na przykład Shiba Safe Moon czy Pancake Swap, czyli projekty, które miały

zaimplementowane mechanizmy deflacyjne już nawet na poziomie protokołu. Tu szczególnym przykładem jest właśnie Safemon, który no dzisiaj jest MM Coinem, a był reklamowany jako taki naprawdę nowy super token właśnie z taką ekonomią w tym krypto, że algorytmicznie będzie spalane w zależności od transakcji. No skończyło się mniej więcej mniej więcej tak. Więc czym ta tokenomia tak naprawdę jest? Jak już ktoś się chce zagłębić w to zagadnienie, no to spotyka się z takimi elementami jak maksymalna podaż tego tokenu przy tworzeniu jakiejś nowej kryptowaluty czy jakiś yield jaki otrzymujemy ze stakingu. Oczywiście prawdziwego stakingu nie dostarczania płynności. Mówimy o krypto, które są

oparte na na proof of stake, czyli to właśnie jakieś utility, które team bardzo chętnie wrzuca w white paper, czy to jakieś harmonogramy emisji tejże kryptowaluty i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. I są to oczywiście wszystko elementy związane z tokenomią. Natomiast tokenomia jako taka to jest dużo bardziej całościowy koncept. I jeszcze zanim już przejdziemy do tej takiej bardziej mięsnej części tej prezentacji, to pamiętajcie, że jest to na tyle młoda dziedzina, że to, że ja tutaj siedzę, mam fajny pilocik i prezentację, nie oznacza, że mam monopol naprawdę. I to co wam za niedługo powiem, może się za dwa, trzy tygodnie zdezaktualizować. No ale jak na razie

jest to takie w miarę szeroko m pojęte. Też pozwoliłem sobie ukuć jakąś taką mocno podstawową definicję. tokeni, że to zasady i mechanizmy, które określają jak działa token, skąd bierze się jego wartość, kto go używa, po co, co za to dostaje i co ryzykuje. A gdyby to jeszcze uprościć to można powiedzieć, że tokenomia to sztuka projektowania zasad, które mówią ludziom, uczestnikom systemu, co się opłaca, a co nie. No i patrząc na kryptowaluty aktualnie można zobaczyć taki trend, że zawsze te zespoły, teamy, które tworzą różne projekty skupiają się na tym, żeby mieć jak najlepszą technologię, jak

najlepszych sponsorów, jakieś nowe rozwiązania, być na jakiś różnych dziwnych nowych blockchainach i tak dalej, i tak dalej. A rzadko się właśnie zastanawiają nad tymi zasadami i tak naprawdę tym powodem, kto w ogóle miałby i chciałby używać ich rozwiązań. I właśnie tutaj zaczyna się ta prawdziwa tokenomia i kilka takich podstawowych sekcji filarów. Chciałbym wam dzisiaj przedstawić tak naprawdę nie to kenomię samą w sobie, a bardziej jej znaczenie i podejść do tego nieco bardziej holistycznie, niż tylko wam tutaj rzucić Excela i opowiadać, że jak tu będzie pięć i to się rozliczy w ciągu trzech, czterech

miesięcy, no to będzie super. Tu jest wykres kołowy, no czyli wszystko się spina, nie? No wiadomo, Excel się zawsze zepnie. Więc pierwsza taka kluczowa kwestia to jest kształtowanie zachowań użytkowników poprzez poprzez tokenomię. Posłużę się tutaj takim przykładem z web 3. Czy ktoś nie rozróżnia web 1,2 i web 3? Tak też zakładałem. Więc szybkie takie przypomnienie, wytłumaczenie, czym tak naprawdę te wszystkie weby są. Zaczniemy od początku, czyli web 1. To były dawne czasy, kiedy obowiązywała taka, nazwijmy to ekonomia informacji.

To są czasy początków Amazona, Explorera. A te trzecie to jest bardzo stare logo Yahoo. Natomiast Web 2 to są, można powiedzieć czasy aktualne, czyli czasy takich dużych platform korporacja jak Google, Facebook, YouTube i tak dalej. Można powiedzieć, że web 1 jest skupione na firmach, web 2 jest skupione na korporacjach. To jest wciąż trochę skomplikowane. Ja zapożyczyłem od Michała Michała McCarbona, pseudonim Węgiel w w kryptowalutach. współtworzył podcast NFT Polska i tutaj właśnie to jest takie porównanie z jego e-booku, więc żeby nie było, że sobie przypisuje.

A uważam, że jest to świetnie świetnie wytłumaczone, więc tak naprawdę bardzo łatwo rozróżnić w której generacji internetu funkcjonujemy albo funkcjonuje dana platforma po tym, jak się na nią logujemy, ponieważ w webajemy nazwę użytkownika oraz hasło do danej platformy. zakładamy konto na Yahoo, podajemy login, hasło. Wszystkie dane trzyma ta jedna firma. WB2 mamy ekonomię platformy, czyli już nie logujemy się loginem i hasłem, tylko logujemy się na przykład poprzez Google. No i tu już jest sytuacja troszeczkę inna, bo wtedy my udostępniamy dane Google, Googleowi, który nas wpuszcza do różnych innych takich trzecich yyy trzecich serwisów.

Natomiast jeśli chodzi o web 3, czyli tego co no możemy zakładać, że powoli nadchodzi, to tam logujemy się swoim własnym portfelem, czyli nikomu tych danych nie przekazujemy, nie dajemy, tylko tak naprawdę dajemy mu prawo do wglądu w te dane. Można by to porównać do takiej sytuacji, gdybyśmy w takim modelu web 2 czy nawet web 1 chcieli wrzucić zdjęcia na Instagrama, nie? No to powiedzmy w modelu web 2, tak jak Instagram teraz funkcjonuje, zakładamy na Instagramie konto, wrzucamy tam zdjęcie, ono się wyświetla na Instagramie. No i tak naprawdę w tym momencie my już nie jesteśmy właścicielami żadnego pikela, które na tym zdjęciu jest, nie? To

zdjęcie należy do Instagrama. Natomiast gdyby Instagram działał w takim modelu web 3, to my byśmy mieli te zdjęcie na swoim portfelu i ewentualnie podłączając sobie ten portfel do Instagrama, Instagram by w tym momencie mógł sczytać, co my na tym portfelu mamy. Aha, mamy zdjęcie. wyświetlamy je. Natomiast w momencie, w którym byśmy ten portfel odpięli, to to znika. Instagram nigdy w takim wypadku nie miałby tego zdjęcia, nie przejąłby, nie miałby naszych danych. Oczywiście to się przeplata, to nie jest sztywny podział. Tak naprawdę wciąż są platformy, które funkcjonują w web. Wiadomo, że w 3 funkcjonuje bardzo mało platform. No ale jest to taki podział, który mniej więcej pozwala zrozumieć o co w tym wszystkim, o co w tym wszystkim chodzi.

Więc wracając do tego kształtowania zachowań użytkowników, mamy web 2, czyli sytuację w której mamy jakiegoś hegemona, firmę, rozwiązanie stricte scentralizowane, które ma jakiś tam sobie użytkowników. No i sytuacja jest taka, że jeden z tych użytkowników jest taki trochę hej ho do przodu i nie za bardzo się tej platformie podoba, dajmy na to Facebookowi. No i co w takiej sytuacji? No jeśli jesteśmy w Web 2, mamy tą jedną centralną firmę, no to on po prostu dostaje bana i tak naprawdę jest po zabawie i pozbyliśmy się tego jednego nieswornego użytkownika. Inni użytkownicy się teraz mogą bać, nawet jeśli to samo im przeszkadzało, to mówią: "Okej, dobra, no to tutaj już nie

za bardzo". Natomiast sytuacja jest zgoła inna, jeśli jesteśmy w web 3, gdzie mamy wszystkie protokoły otwarte, open sourceowe, zdecentralizowane. No i sytuacja taka, że ktoś się wyróżnia, czy nawet wyróżniają się dwie osoby i dajmy na to taki Unisłap ich jakoś zdelistuje, wpisze ich na jakąś blacklistę, nie będą już mogli tego protokołu używać, no to nic nie stoi na przeszkodzie, że po takiej blokadzie ci użytkownicy, grupa użytkowników po prostu się od tej platformy odłącza, bo przecież dokładnie wie jaki ta platforma ma kod. Dokładnie wiadomo jaki kod ma Uniswap. De facto stworzenie kopii Uniswap to jest no mocno

upraszając kilka kliknięć. No stworzyć nowego Facebooka jak nie wiadomo co tam w backendzie się dzieje jest skomplikowane. WB 3 no kopiujemy smart contract i tyle. Więc nic nie stoi na przeszkodzie aby tacy niezadowoleni z danej polityki jakiegoś protokołu zespołu. Użytkownicy się odłączyli, wzięli sobie taki właśnie jakiś kod źródłowy, aplikacje. No i jak to w krypto bywa, zrobili czarno-białe logo i je przekręcili i dodali w nazwie Classic. i po prostu zrobili, można powiedzieć, no taki gruby hardwork i kopię, sytuacja powiedzmy Pancake Swapa i Uniisapa i tych różnych wszystkich tam zawirowań z tym związanych de facto no skopiowania tego tego kodu, bo w kryptowalutach nie możemy nikogo żadnymi siłami do niczego

zmusić, tylko możemy liczyć, że będzie chciał coś dla nas zrobić bądź czegoś nie zrobić. No i jak sobie tak pomyślicie, no to taki Bitcoin, no przecież on nie zmusza górników do kopania, ani nie zabrania im zaatakowania sieci Bitcoin. No nie ma żadnego mechanizmu banowania węzłów czy innego tego typu rzeczy. Natomiast Bitcoin ich po prostu zachęca do zabezpieczenia tej sieci, no i do tego, żeby nie jej nie atakowali, bo to się po prostu ekonomicznie i ogólną reputacją no nie opłaca.

Kolejny przykład to jest CV Curve Finance, czyli takie y czyli takie Deffi. Ono również nie zmusza użytkowników do utrzymywania płynności w tych protokołach, ani również nie zabrania im momentalnego sprzedawania nagród, które dostają, które by ten system mocno destabilizowały. natomiast poprzez nagrody za długotrwałe dostarczanie płynności wynagradza ich wynagradza ich tokenami czy właśnie daje im reprezentację w opłatach transakcyjnych, więc też nie zmusza, nie zabrania, no a po prostu tak jak ktoś taki zdroworozsądkowy sobie pomyśli, no nie, no bez sensu sprzedać mi nagrodę teraz, lepiej, żebym ją dalej powiedzmy restkował czy tam coś z nią zrobił i zarobił więcej.

Więc tak naprawdę to się wszystko rozchodzi o projektowanie swego rodzaju zachęt. Natomiast jak to zwykle w krypto bywa z małą gwiazdką, ponieważ w zdecentralizowanych środowiskach nie ma miejsca na błędy. I można sobie o tym myśleć w tym w ten sposób, że kiedy myślimy o zaprojektowaniu kryptowaluty, pewnie pierwsze co nam przychodzi do głowy to jest no projektujemy jednak software. A ja mam wrażenie, że to tak naprawdę bardziej przypomina projektowanie hardwareu. Trochę tak jakbyśmy robili samolot czy jakiś procesor. Nie jesteśmy w stanie zdalnie zaktualizować jakieś usterki fizycznego procesora czy samolotu. No i w kryptowalutach jest tak samo. Jak już raz puścimy smart contract

na blockchain, no to wszelkie jakieś wady, usterki, problemy, no są nie za bardzo naprawialne. Oczywiście pomijam tutaj jakieś rozwiązania w stylu proxy w smart kontraktach czy czy inne tego typu czy inne tego typu kwestie. No ale raczej już raz zaprojektowana tokenomia, raz zaprojektowane zasoby są naprawdę trudno zmienialne. Czy to jakieś forki, rebrandingi, no nie jest to tak łatwe jak po prostu w zaktualizowaniu jakiegoś softwareu. Fajnym przykładem jest Stemit. To nie wiem czy słyszeliście, ale to był tak około, wydaje mi się, że około 20 20 roku pierwsza platforma społecznościowa

oparta na blockchainie i to ogólnie całkiem całkiem całkiem całkiem sensowny taki wizjonerski pomysł. No wykres temit wygląda aktualnie w ten sposób, więc jak widać no było całkiem y całkiem nieźle. No a skończyło się tak jak się skończyło? No trochę tu was oszukałem. 17 17 18 rokem był swego czasu całkiem spory, bo miał ponad milion aktywnych aktywnych użytkowników założonych kont i tam też była całkiem spora całkiem spora kapitalizacja już tam w miliardach w miliardach dolarów i była to tam mniej więcej setka na na co geeko. No ale jak to się stało, że taki super wizjonerski projekt tak naprawdę już upadł i i dzisiaj w ogóle w ogóle nie istnieje?

Stit miał taki system podobny do Redita i do tych punktów karmy, które się przyznaje za dobry jakościowy yyy wpis. posiadła taki algorytm nazwany Proof of Brain, gdzie po prostu użytkownicy głosowali pomiędzy sobą na jakościowe wpisy. Tylko nie tak jak na Redicie, że dawali plusiki i minusiki, tylko właśnie za tym głosowaniem stały tokeny, czyli realne pieniądze. Czyli krótko mówiąc chodziło o to, że pisząc jakościowe wpisy, które zbierają dużo plusów od ludzi, można było na tym realnie zarabiać. Czyli można by powiedzieć, że taki właśnie algorytm nagradzał jakość treści. No taki był plan. Tylko problem pojawił się wtedy, kiedy nagle się okazało, że można sobie kupić boty,

które będą plusowały nasze wpisy i tak naprawdę te boty są tańsze w zakupie niż później ta nagroda, którą my otrzymamy. I bardziej się opłacało kupować takie boty i pisać tych treści nie wiadomo ile, nawet jakiś totalnych bzdur bzdur lorem ipsum i tego typu tego typu rzeczy. No i się okazało, że algorytm nie nagradza jakości, a nagradza ilość. No i właśnie przez to stis się posypał, bo w szczytowym momencie około 30% całego ruchu na tej platformie to właśnie były boty tylko plusujące. Potem te tokeny się oczywiście momentalnie sprzedawały, jak się je otrzymywało. No i tak to się tak naprawdę skończyło. No jest to ciekawy przykład, bo tutaj właśnie

widać, że to nie jest tak, że ktoś tą platformę zhakował albo że wszedł jakiś wielki gracz, wielki kapitał, który ją zrównał z ziemią, czy był jakiś rakpól, czy zespół się nie popisał. Tak naprawdę tam wszystko było bardzo dobrze zaprojektowane. Był to całkiem duży projekt. Tylko no jeden parametr został źle zaprojektowany. Dlatego właśnie z takimi zachętami trzeba uważać, bo może nam się wydawać, że projektujemy coś no logicznego, fajnego, uzasadnionego, no a kończy się tak jak się kończy. Kolejna kwestia, w której bardzo tokenomia, dobrze zaprojektowana tokenomia pomaga, jest inicjowanie efektów sieciowych.

Teraz zagadka, ale trochę trudna. Co łączy te trzy firmy, no nie będę was trzymał w niepewności. Wszystkie działają w koncepcji rynku dwustronnego. Co to jest rynek dwustronny? Rynek dwustronny to jest taka sytuacja, w której dana platforma, jakiś biznes jest tak naprawdę no tylko i aż pośrednikiem pomiędzy dwoma uczestnikami, pomiędzy kupującym a sprzedającym, którzy bez problemu mogliby się po prostu ze sobą dogadać. Platforma tylko ułatwia im właśnie te te pośrednictwo. No bo przecież Airbnb nie ma żadnych hoteli, żadnych żadnego domu. Uber tak naprawdę

nie ma żadnego żadnego samochodu, nie? A jednak działają i są tak wielkie. No jeśli wciąż to jest skomplikowane, to proste przykłady. Uber łączy pasażerów z kierowcami. Bez pasażerów no nie byłoby kierowców. Bez kierowców nie byłoby pasażerów. Więc te dwie strony muszą być mniej więcej w jakiejś powiedzmy y równowadze. Airbnb łączy podróżnych z gospodarzami, a YouTube łączy wiadomo widzów z tymi, co sobie krzyczą po miniaturkach. No łączy z twórcami, nie? To wiadomo.

Krótko mówiąc, platforma jest wartościowa dla jednej grupy tylko wtedy, kiedy wystarczająco liczna jest ta druga grupa. Fajnie to obrazuje taki wykres. To już jest akurat wprost z kryptowalut. pomiędzy wartością sieci a rozmiarem sieci. No i jest tutaj taki punkcik nazywany właśnie masą krytyczną. No i można by pomyśleć, że okej, no dobra taka koncepcja rynków dwustronnych, n stronnych czy czy jak tam kto jak tam kto woli dotyczy głównie takich rozwiązań web 2 scentralizowanych. No ale nie do końca, no bo jak sobie zobaczycie w taką właśnie tabelkę i na przykład mamy Binancea, który jest giełdą, no i również potrzebuje tych dwóch stron co najmniej kupujących i sprzedających. No a faktycznie ma model zarządzania bardziej scentralizowany.

Może być taki protokół jak KF, o którym wspominaliśmy, również potrzebuje i dostawców płynności, no i biorców tej płynności też mniej więcej w równowadze. Czy jakieś kolekcje NFT, tak jak tutaj APY potrzebują artystów, którzy je tworzą, jak i właśnie tych kolekcjonerów. I jak widzicie, niezależnie od modelu zarządzania, ta koncepcja dwustronna się tutaj idealnie wpisuje. Więc wracając do naszego wykresu, co tutaj z tym fantem możemy zrobić tokenami? A no możemy tą równowagę nieco wygładzić i w początkowych momentach nagradzać dużo bardziej niż później i po prostu z czasem tą nagrodę zmniejszać do momentu,

kiedy sobie właśnie tą masę krytyczną ładnie osiągniemy i w tych początkowych etapach właśnie ją tak dopalimy tymi tokenami. Można by to porównać do sytuacji, gdzie powiedzmy UB w początkowej fazie funkcjonowania płaciłby bardzo dużo kierowcom, nawet za samo siedzenie w samochodzie, gdyby tych pasażerów nie było. No a wiadomo, że jeśli kierowcy by byli, Uber byłby powiedzmy tani, no to wtedy pasażerowie by się znaleźli, więc tokenomia wyrównuje brak początkowy brak równowagi pomiędzy popytem a podażą. No tu też taki faktyczny faktyczny przykład z rynku, czyli compaound. Można by uogólnić, że jest to taki swego rodzaju zdecentralizowany bank.

No a jak to w banku bywa, no też są potrzebne dwie strony. No bo ktoś musi tam pieniądze deponować, żeby dostawać odsetki. No i ktoś musi z tego banku też pożyczać i te odsetki płacić. Więc kompaound właśnie zmagał się z takim problemem. No i wymyślił sobie, że po prostu stworzy swój token, którym będzie płacił za jakąkolwiek z tych akcji. Czyli obojętnie czy deponowaliśmy środki, czy je pożyczaliśmy, to dostawaliśmy jakiś tam procent oczywiście proporcjonalny od tego, jakimi środkami, jaki wolumen zrobiliśmy. dostawaliśmy takie tokeny i ten system działał tak dobrze, że w pewnym momencie pożyczki jakie się brało były praktycznie no ujemnie

oprocentowane, bo wynagrodzenie w tym tokenie, którego wartość poszybowała, po prostu nam pokrywała wszystkie odsetki i to jeszcze z nawiązką i dzięki temu mechanizmowi TVL, czyli trust value locked, czyli no ważna miara w w defi, czyli ilość zablokowanych zablokowanych kryptowalut w danym protokole wzrósł w kompa ze 100 milionów do 1,7 miliarda, czyli no pełen sukces i co ciekawe zajęło im to 7 dni. Po wprowadzeniu tego tokenu tak bardzo zwiększył się TVL na ich platformie. No i to jest bardzo

fajny przykład, bo tak naprawdę Compaound ma całkiem sporą konkurencję w w Deffi i on nie robił niczego, powiedzmy, lepiej niż ta konkurencja. Nie miał lepszych, fajniejszych jakiś pożyczek. Po prostu miał lepsze m zachęty, no i lepiej zaprojektowane właśnie te zasady. Kolejna rzecz, czyli przyznawanie własności użytkownikom. to sobie wrócimy do naszego web 2, czyli do takiej normalnej scentralizowanego, normalnego scentralizowanego rynku. Mamy jakąś platformę, dajmy na to Facebooka.

No Facebook wiadomo gromadzi sobie użytkowników, którzy to generują profit, no a na tym proficie zależy akcjonariuszom. No tylko tu jest pewien problem, no bo można założyć i to myślę z całkiem sporą dozą prawdopodobieństwa, że tu są troszeczkę sprzeczne interesy, nie? Bo jednak użytkownikom Facebooka no nie do końca zależy na tym jaki zysk generuje Facebook. No oni chcą mieć fajny produkt. No akcjonariuszom nie za bardzo zależy na doświadczeniom użytkowników. Oni chcą mieć kasę, więc jest problem i sprzeczność. Kryptowaluty to rozwiązują, bo powiedzmy gdyby sobie wziąć takiego Uniswapa zamiast Facebooka, to sytuacja jest zgoła inna, ponieważ użytkownicy stają się akcjonariuszami, no bo przecież trzymają tokeny Uniswapa, więc pomimo przez to,

że używają tego protokołu, no to również dostają właśnie w zamian za tokeny, czyli de facto uczestniczą w rozwoju tego protokołu i opłaca się im go używać, no bo są w nim akcjonariuszami. Myślę, że tego nie trzeba nie trzeba tłumaczyć. WB 3 tak samo użytkownicy są marketerzy marketerami marketerami no pracują w marketingu danego projektu no bo zobaczcie że Bitcoin nikt nie pracuje w bitcoinie nie ma działu marketingowego, no a jednak słyszał o nim prawie każdy. Dlatego, że jeśli jest się użytkownikiem, ma się bitcoiny, ma się tokeny projektu, no to też opłaca nam się o nim mówić i go można powiedzieć po prostu reklamować i polecać. Tak samo

jesteśmy też twórcami. No przecież w otwarto-rziódłowych projektach, tutaj Etherium jest fajnym przykładem, no mając tokeny Etherium uczestnicząc w tym projekcie, my możemy go również współtworzyć, czy to na GitHubie, czy proponować jakieś EIP. Zresztą no tak samo, tak samo w Bitcoinie. W wielu projektach jesteśmy również decydentami, kiedy posiadamy dany dany token. Tutaj wchodzi całe kwestie DAO i również no możemy mniej więcej głosować za tym właśnie mniej więcej w którą stronę dany projekt zmierza. No i oczywiście co najmniej optymistyczne jesteśmy również ryzykantami, no bo nie ma żadnego funduszu gwarancyjnego w kryptowalutach, choć no ostatnio by się może przydał. Yyy, więc również jesteśmy

właśnie ryzykantami, bo posiadając te tokeny, ryzykujemy no jednak y własnym kapitałem. I to się może wydawać skomplikowane, ale jest całkiem sporo projektów, które robią to naprawdę dobrze. Świetnym przykładem jest już wspomniany Caref czy Maker DAO, które się ostatnio zrebrandingowało na na Sky. No ale to jest bardzo duży, bardzo duży temat i de facto cała w ogóle koncepcja web 3, więc to jest temat na osobną prezentację. Więc no czym tak naprawdę ta tokenomia jest, tak żebyśmy sobie mieli podsumować? No jest też, ale nie do końca bezmyślnym spalaniem tokenów i wywoływaniem m deflacji. Na pewno może służyć jako

świetne narzędzie do projektowania zachęt i zachęcania i właśnie kreowania takich, powiedzmy, no właśnie zachowań naszych użytkowników bez przymuszania, bez nadzorowania. na pewno świetnie pomaga uzyskać masę krytyczną i zbudowanie tego efektu sieciowego oraz również pomaga przyznać własność użytkownikom. I mam nadzieję, że udało mi się przekazać tą taką główną główną myśl, którą chciałem, że następnym razem jak będziecie czytać white paper jakiegoś kryptowalutowego projektu to nie do końca będziecie szukali w sekcji o tokenomii ładnych wykresów Excela, tabelki, a raczej będziecie tam szukali właśnie tych mechanizmów, dzięki którym

ktoś będzie chciał po prostu tego projektu używać. No bo tak naprawdę w według mnie najlepiej zaprojektowanej kryptowalucie jaka istnieje, nawet nie ma sekcji tokenomic w takim oto white paperze, bo prawdziwym zasobem tokenów nie jest kapitał, tylko ludzkie zaangażowanie. Tym akcentem bardzo wam dziękuję. Gdyby ktoś chciał znaleźć mnie albo gdyby ktoś chciał znaleźć koło, to są QR kody. Można skanować, ale jak się boicie, to też można przepisać, ale obiecuję, że tam nic dziwnego pod tymi QR kodami się nie kryje. Czy są jakieś pytania? M.